Rok temu moja wyprawa zakończyła się nieoczekiwanie w miejscowości Stenbjerg w Danii. Zdecydowałem się wrócić do Polski, kiedy dowiedziałem się o złym stanie mojego taty. Wydostanie się wtedy z Danii i szybka podróż do Polski nie byłaby możliwa, gdyby nie pomoc Kasi, która przechowała w Göteborgu mój rower i sakwy przez kilka miesięcy. Kasiu, jeszcze…